Haul time
Nowy rok, nowe zakupy :) Co prawda, 4. postanowienie zostało właśnie złamane, ale nie przekreślajmy niczego :) Uznajmy, że wyprzedaże się nie liczą?
Trochę przybyło, trochę musiałam uzupełnic, ale większosc chciałam, niż potrzebowałam. Lajf.
Potrzebowałam kosmetyków do pielęgnacji ciała, bo zima jest zimą i jak to Pani Zima nie oszczędza skóry. W promocji w Rossmannie kupiłam żel na skórkę pomarańczową Tołpy do skóry wrażliwej, co było czynnikiem decydującym u mnie; suflet (?!) do ciała a mówiąc przyziemniej balsam do ciała grejfrutowy (grejfrut=love) brytyjskiej marki Origins (łup Allegrowy) oraz złożyłam zamówienie na kosmetyki Mythos, w którym był krem do rąk z zieloną herbatą. Będąc na wakacjach na Krecie poznałam markę bliżej i bardzo ubolewałam, gdy wszystko się skończyło, a zwłaszcza ten krem, więc odrazu mówię, że polecam, chociaż więcej opowiem Wam później.
Kolejną rzeczą w paczce było masło do ciała Mythos Vanilla+Coconut, a także poniżej mój ulubiony balsam-błyszczyk do ust o przekornej nazwie CO Bigelow My Favourite Lipbalm :)
Dodatkowo dostałam kilka próbek do wypróbowania i oczy mi się zaświeciły jak zobaczyłam, że jedną z nich jest maska miodowa do włosów o której czytałam dużo dobrego.
More candy! Lakier NYC w kolorze Plaza Plumberry to zupełny przypadek, ale cieszę się bardzo bo już miałam w koszyku podobny odcień od Essie, ale stwierdziłam, że aż tak nie dobiegają a ciemnych kolorów często nie noszę, więc ten wystarczy. W promocji drogeryjnej był zestaw za 39 pln w składzie którego znajdziemy eyeliner Loreal Superliner (jeden z lepszych drogeryjnych moim zdaniem) oraz tusz do rzęs Loreal Volume Million Lashes, który sam kosztuje 52 pln. Baza pod cienie marki FM, ma dobre recenzję a szukam tańszej wersji Urban Decay Primer Potion, i na koniec cukiereczek od YSL Rouge Volupte w kolorze 20 Spice Pink.
To jeden z prezentów od Mikołaja, perfumy Burberry The Body, które chodziły za mną już od jesieni.
Powiem szczerze, że w tym roku kompletnie nie mam ochoty na przeciskanie się w tłumie ludzi tylko po to żeby dowiedziec się, że nie ma mojego rozmiaru już. Kupiłam jedynie sweterek od Mango za 99pln z 139 pln oraz PJ od Reserved.
I na koniec, cos dla domu :) Nie wiem jak Wy, ale ja lubię bardzo oglądac przeróżne inspiracje wnętrz i dekorowac sama pomieszczenia, ale zawsze mam jakiś zamysł, który nie zawsze jest łatwo wykonac. Tacę lustrzaną wylicytowałam aż za 1 zł ;D Na żywo jest przepiękna. Natomiast kopułkę z aniołkiem znalazłam za 35 zł w markecie, what? (podstawkę wymieniłam na płaską bo ta mi jakoś psuła wszystko).
Jesteście jeszcze tu? Tak? Nie? Ok :) Jak idą zakupy wyprzedażowe?
Oczywiście, ze jesteśmy! :))
OdpowiedzUsuńBardzo zaciekawilas mnie tym balsamem do ust CO Bigelow My Favourite Lipbalm. Co to za cudo? :)
Ja tez jakoś nie szaleje na wyprzedaży. Kupiłam w zasadzie kilka drobiazgów. Za to przed Świętami trochę mnie poniosło ;)
:* :)
Usuńświęta to kolejna bajka ;D
balsam jest z Bath Body Works ok 25 pln a jak mają promocje to za 16 oddają, swój akurat na allegro kupilam bo robilam zakupy u jednej osoby. Jest wiele rodzajów tych balsamow, sa super moim zdaniem, duzo naturalnych skladnikow maja, sa dostepne z mentolem i bez, ja mam bez, bo nie lubie tego mrowienia/chłodzenia. Pieknie pachną. Cóż więcej mogę powiedziec? :)
Piękna jest ta taca! Szukam czegoś podobnego, gdzie ją znalazłaś? Czekam na Mythosowe recenzje, bo nie wiem na co się skusić :D
OdpowiedzUsuńto ja Ci powiem na co- na wszystko ;D hehe a tak poważnie pomadkę do ust już możesz sobie darowac, masło i krem bardzo dobre, reszta w praniu jeszcze :)
Usuńa tacę znalazłam zupełnie przypadkiem a wpisywałam w wyszukiwarkę na Allegro co mi do głowy przyjdzie tylko, sprawdząłam właśnie ale nie ma już drugiej :/ poluj bo naprwdę można znaleźc perełki :)
Widzisz polowałam i to bardzo długo :) Chyba muszę ślęczeć tam codziennie :P hahah co do Mythosa to jakoś nie dziwi mnie Twoja odpowiedź XD Spodziewam się wiele dobrego po tych kosmetykach :)
Usuńno coś za coś ;) dla pocieszenia powiem, że wiele rzeczy do dziś szukam zaczynając polowanie nawet lata temu ;)
Usuńhahah naprawdę są bardzo dobre te kosmetyki, ceny również nie są wygórowane za dobra jakośc :)
Ale super łupy :)) Czekam na szczegółowe recenzje :)
OdpowiedzUsuńtak jest :)
Usuńuwielbiam to masełko z mythosa za nawilżenie jakie daje no i ten piękny zapach! :) szkoda tylko, że tak opornie się wchłania :(
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię zakupy typu "home", dekorowanie itp
No to faktycznie za grosze udało Ci się dostać tak elegancką tacę :)
A jak się sprawuje YSL Rouge Volupte? Czy warta jest swojej ceny? Długo się utrzymuje na ustach?
racja, trochę trzeba odczekac, ale z moją suchą skórą nie jest tak źle bo "spija" wszystko :)
Usuńpomadka... zawsze o niej marzyłam, bo opakowanie jest cudne. Kolory piękne nasycone, nawilżają bardzo dobrze, za ełną kwotę 115 pln moim zdaniem nie jest warta, ale jak uda znalexc się do 70-80 pln pln to jak najbardziej. Ja za swoją zaplacilam ok 65 pln. Jest dosc kremowa wiec nie jest typu longlasting, ale szczerze mowiac nie przeszkadza mi to jakos.
:) mam ochotę na więcej
bardzo chcialabym sprobowac masla mythos. Świetny blog, bardzo interesujący. Będę wpadać częściej. Obserwuję oczywiśćie i jeśli interesuje Cię (albo którąś z Twoich czytelniczek ) recenzja podkładu Rimmel Match Perfection, to zapraszam w odwiedziny. Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńdziękuję ;) Mythos jako marka jest godna polecenia
UsuńPozdrawiam ;)
Taca jest super. Sama takiej potrzebuję ale nigdzie nie mogę znaleźć
OdpowiedzUsuńile ja się jej naszukałam..... :)
UsuńOgólnie super zakupy, zazdroszczę :-)
OdpowiedzUsuńdzięki, oby tylko się sprawdziły i kasa nie poszła w błoto :)
Usuńpowiem tak do pomadek jeszcze nie dorosłam, ale YSL mogłabym mieć dla samego posiadania bo jej opakowanie jest piękne ;)
OdpowiedzUsuńhehe ja z kolei z błyszczyków wyrosłam dawno temu i nie tęsknie, zgadzam się, opakowanie im się udało :)
UsuńProszę, a mnie po ulubieńcach się objeżdżało, że dużo, a teraz sama innym apetyt zaostrza XD No ładnie, ładnie :-) A Burberry The Body miałam próbkę i zapach fajny :-)
OdpowiedzUsuńhahahah Kate nie bądź taka xD mówiłam że będzie z grubszej rury na początku roku :)
UsuńDałaś czadu, bez dwóch zdań XD I dobrze, bo udało Ci się kupić, to co chciałaś i teraz się cieszymy :-) Muszę pomyśleć, czy jest sens w takim razie robić haule ;-)
Usuńhahah xD a czemu miało by nie byc ?:)
UsuńWidzę, ze zakupy jak najbardziej udane! zazdroszczę perfum :)
OdpowiedzUsuńtak, udały się wyjątkowo :)
Usuńwoooooow mega ;DDD wsyztskie rzeczy zrobily na mnie ogromne wrazenie ;) tym bardziej ze zadnej z nich nigdy nie mialam w rekach ;)
OdpowiedzUsuńhehe..mam nadzieję, że nie przegięłam :)
Usuńoj cukiereczka od YSL to chcemy zobaczyć bliżej:D I Origins jestem ciekawa, chodziłam długo obok ich kosmetyków, ale nie mieli żadnej promocji, więc poszłam dalej;D
OdpowiedzUsuńidź Ty :D ja i bez promocji cos bym chrupnęła :D
UsuńGdzie kupowałaś kosmetyki Mythos?
OdpowiedzUsuńBardzo mnie zaciekawiły:)
flax.com.pl :)
Usuńja mam podobnie :) w tym roku zupełnie nie mam ochoty na zakupy w szaleństwie przecen.
OdpowiedzUsuńTwoje zdobycze świetne :)
Fajny blog -dodaje do ulubionych :)
dzięki :)
Usuńte perfumy chodza za mna odkad mialam mala probeczke
OdpowiedzUsuńu mnie też zaczęło się od próbeczki :)
UsuńPoprosze YSL z bliska
OdpowiedzUsuńa tak właśnie planowałam niebawem ;)
Usuń