środa, 30 kwietnia 2014

Vichy Capital Soleil SPF50 Mattifying face fluid dry touch



Produkt rodem z serii „you tube made me do it”, a mianowicie Vichy Capital Soleil SPF50  Mattifing face fluid dry touch emulsion anti-brillance - krem, a raczej emulsja z filtrem rozsławiony przez niessiax, rodaczką za wielką wodą. Zaznaczam na wstępie, że jest to ten sam krem z filtrem, ale nowy rok nowa buda :)
Dobry krem z filtrem to nie lada wyzwanie. Do tej pory używałam mineralnego filtra SPF30 marki Nuxe, który jest dobrym produktem, bardzo lekkim, praktycznie nie bielącym, wchłaniającym się do niepłaskiego matu, ale niestety po kilku godzinach dających efekt discoball.
Moja wersja jest już w nowym opakowaniu, ale po krótkim badaniu, skład wygląda na nie zmieniony, apteka rozpoczęła przed sezonową promocję więc wrzuciłam do koszyka.
To co wstępnie mogę powiedzieć po kilku tygodniach stosowania mogę określić jednym zdaniem – to, czym chce być każdy sunscreen.
Produkt jest na prawdę bardzo dobry. Leciutki. Błyskawicznie się wchłania. Nie ma mowy o błyszczeniu się, jest jakby satynowo-matowy, nie spłaszcza twarzy. Prawdziwy test będzie w czerwcu, bo to wtedy wybieram się na odpoczynek, sycylijskie słońce powie czy warto kopię kruszyć.


Doskonale nadaje się pod makijaż – podkłady i pudry zachowują się na nim bardzo dobrze. Największym jego plusem jest to, że nie bieli twarzy. Ani trochę. Największym minusem, dla mnie osobiście, to zbyt intensywny zapach, i zbyt długo utrzymujący się na twarzy. Jestem alergikiem z wrażliwą skórą i nosem więc jest to coś, co można było ograniczyć do minimum. Zapach jest ładny, delikatny, „kosmetyczny”, ale jak wspomniałam, za mocny. Fajna forma tubki z kapslem – wygodna aplikacja mess-free.

Ciężko mnie do marki przekonać, bo zawiodłam się zbyt wiele razy, tym bardziej, że nie jest to firma drogeryjna, która zalicza wpadki co kwartał.
Nie będę Wam opowiadała bajek jak ważny jest filtr słoneczny na Waszych buziach, bo jesteście już duże dziewczynki. Zaprocentuje. Obiecuję.
Polecam.



 

20 komentarzy:

  1. bardzo fajny kolorem opakowania lecz nie miałam z nim styczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku myślałam że kupiłam zły krem :p

      Usuń
  2. Jednym z minusem produktów Vichy są dla mnie ich mocne zapachy i wyczuwalny alkohol. Dlatego rzadko po nie sięgam. Najważniejsze, że u ciebie się sprawdza i wytrzymujesz z tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poswiecam sie bo krem jest warty tego :)

      Usuń
  3. Nie miałam, ale owszem znam ze słyszenia z każdej strony:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele dobrego o nim słyszałam, ale jakoś nie mogę się przemóc żeby spróbować. Głównie dlatego, że w przeszłości miałam kilka podejść do kremów Vichy i każde kończyło się masakrą na mojej twarzy. Nie wiem, czy chcę ryzykować. Używam filtra z Biodermy (Photoderm Max Fliude SPF 50+), co prawda lekko nabłyszcza buzię, ale jest to w stopniu do przeżycia i ogarnięcia, a przynajmniej mam pewność, że nie zrobi mi krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i ja mam to samo jeśli chodzi o markę, bo tak jak wspomnialam, po prostu jej nei lubie, nie wierzę w jej zalożenia. Ale szukalam i potrzebowalam czegos nowego, nuxe mnie znudził no wiec zaryzykowalam :) oplacalo się, ale i tak nie mam zamiaru wstapic do fanclubu vichy.

      Usuń
  5. Ja się skusiłam w tym sezonie od razu na dwie tubki i mam nadzieję, że podtrzymam jego dobrą opinię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odważnie odrazu na dwie :) ja już nauczyłam się tak nie robic bo za duzo razy mi sie wychodziły relacje z produktem :)

      Usuń
  6. Miałam tę emulsję i jest świetna. Muszę kupić ją ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu kupiłam, ale jeszcze nie używałam. Wierzę że będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię Vichy, ale ten krem zbiera dużo pozytywnych opinii, a ja muszę kupić jakiś porządny filrtr, który nadaje się do noszenia pod makijaż. Albo on albo L'oreal polecany przez Natalie, ale na razie odkładam ten zakup na bliżej lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani vichy ani loreala nie lubię, jednak postawiłam na to i nie żałuję.

      Usuń
  9. No proszę - chodzę koło tego filtru i ciągle go nie kupiłam :-) Ale mam filtr 50 i UVA +++ z Biore z Japonii :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak będę się wybierać na wakacje wtedy na pewno zainwestuję w taki krem, jednak na co dzień wystarcza mi coś z mniejszym filtrem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz kupilam taki wysoki ze wzgledu na plany tegoroczne, przewaznie 30 tez jest ok ;)

      Usuń

All the cool kids leave a comment

Flickr Images