poniedziałek, 3 września 2012

went there, did stuff ...



 Małe zakupy ostatniego czasu. Bardziej pielęgnacyjne niż kolorowe ale takie lubię chyba najbardziej ;) MAC Mineralize Charged Water tylko dlatego, że była dobra cena na Allegro, woda termalna LRP o której już ostatnio wspominałam, nowosc od La Roche Posay Effaclar MAT, czyli nic innego jak przepakowany dawny Effaclar M, który miałam i chwaliłam sobie, a ten kupiłam z ciekawosci i dla porównania cóż tam się zmieniło. No i najbardziej ekscytujący dla mnie produkt to serum Kerastase Oleo-Relax. Dużo dobrego się naczytałam i skusiłam, gdyż na mój puch rodem z lat '60 już nie miałam siły. I muszę przyznac, że działa rewelacyjnie a efekty widzialam od razu, what? 

... i mój przeuroczy dodatek, który wzbudza usmiech kiedy spojrzę :)





Miłego poniedziałku!


6 komentarzy:

  1. no no fajny dodatek, jakieś święto? składać życzenia?;D Wszystkie produkty super, czekam na recenzję Effaclar Mat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie, takie święto, że koło Biedronki przechodziłam :D
      :)

      Usuń
    2. To miło ze strony Biedronki:D

      Usuń
  2. tak olejek do wlosow jest genialny i bardzo wydajny!!

    OdpowiedzUsuń

All the cool kids leave a comment

Flickr Images