piątek, 10 lutego 2012

Avene Thermal water


Avene, woda termalna. Jej zadanie to ukojenie podrażnień, dodatkowe nawilżenie, przygotowanie skóry na nadejście kremu. Hmm... 
Szczerze? 
Nie robi nic. Kompletnie. To jak spryskanie buzi wodą, zwykłą wodą, za którą musiałam zapłacić. Tak wiem, działa w głębokich warstwach skóry. Ale skoro tak, to dlaczego po kilku miesiącach nic się nie zmieniło? 
Jest bezzapachowa. Woda. Ot, tyle. 
A może jej źle używam? Instrukcje mile widziane, bo ja nie wiem co z tym robić już :) Nie sądzę, że kupię ponownie.


***

Avene, Thaermal Water. Its purpose is to sooth, moisturize and prepare skin for the cream. Hmm...
Honestly?
Did nothing. Utterly. It's like splashing your face with a simple water that I needed to pay for. I know I know it works in the deeper layers of the skin, but after few months of using I should see some difference, but nothing changed. So what's the point people? 
Maybe I use it wrong? Give me some hints because I don't know what to do with it any more :) I don't think I will purchase it again.


1 komentarz:

  1. moim zdaniem nawilża skórę może nie jakoś spektakularnie ale skóra staje się bardziej gładka :)
    używam jej przed snem najczęściej, po demakijażu i tonizacji :)

    OdpowiedzUsuń

All the cool kids leave a comment

Flickr Images