poniedziałek, 16 lutego 2015

Get to the heart of things




Szczotkowanie ciała na sucho. Niektórzy nie są świadomi jeszcze, że taka forma szczotkowania oferuje nie tylko efekty wizualne, ale przede wszystkim skutkuje głęboko w tkankach i przyczynia się do poprawy zdrowia. Wsród miliona prac, które nasza skóra wykonuje, szacuje się, że wspomaga system oczyszczania organizmu z 1/3 dziennych toksyn. Gdy mamy ich za dużo razem z martwym naskórkiem ten proces nie będzie działał jak należy. Szczotkowanie nie tylko usuwa martwe komórki ale i aktywuje usuwanie „odpadów” przez układ limfatyczny (to tak wracając do biologii z liceum minus traumatyczny egzamin końcowy :)) A zatem szczotkowanie: stymuluje lepszą pracę limfatyczną organizmu, wspomaga krążenie komórkowe, usuwa martwy naskórek nie widoczny gołym okiem, który zalega w tkankach, przy regularnym stosowaniu redukuje skórkę pomarańczową tj. przyczynia się do zmiękczenia twardych depozytów tłuszczowych oraz powolnego ich rozbicia i wygładzenia pod powierzchnią skóry. Wg badań suche szczotkowanie zbija również napięcie mięśniowe i może działać jako masaż. Oczywiście nasz organizm sam te czynności robi – szczotkowanie jednak przyspiesza ten proces jako, że z wiekiem efektywność maleje, bo organizm po prostu zwalnia.

 

Aby szczotkowanie miało sens, warto zainwestować w dobrą szczoteczkę. Na rynku jest dużo marek z ofertą, ja zdecydowałam się na naszą polską ręcznie robioną z naturalnych włókien agawy, w prawdziwym drewnie szczotkę marki Khaja. Koszt 30 pln, świnki nie rozbija, w porównaniu do innych marek (nie bierzcie tych najtańszych, bo są sztuczne i od razu Was zniechęcą). Szczotka Khaja jest bardzo dobra – solidna i dobrze spełnia swoje zadanie. Nie jest ostra – jest w sam raz – myślę, że to jak ją czujemy zależy od naszego nacisku na nią. Szczotkowanie zaczynamy przed kąpielą/prysznicem – ja robię to tylko wieczorem i zajmuje to naprawdę chwilę. Zaczynamy od stóp i szczotkujemy cały czas w górę w stronę serca (bo fluid limfatyczny płynie przez ciało w stronę serca, you welcome), delikatnymi długimi ruchami. Wyjątkiem są plecy – od szyi w dół. Można się do tego przyzwyczaić. Szczotkuj aż skóra będzie różowa. Różowe jest dobre. Jasnym jest, że jeśli macie skaleczenie czy nawet siniaka należy takie miejsce ominąć. 

 

Szczotka w dotyku wydaje się być o-kurczaki-jaka-ostra, ale w akcji wcale taka nie jest, jest średnio twarda, ta ostrość nie jest wyczuwalna, zwłaszcza na skórze nóg. Im bardziej w górę tym lżejszy nacisk proponuję. Ja kupiłam szczotkę w nadziei na wsparcie mojego problemu ostatnich tygodni – mianowicie pojawiały mi się na skórze nóg - łydki+uda - czerwone krostki. Są nie estetyczne to raz, a dwa są uciążliwe po prostu, wracają porą zimową jak bumerang i część z nich to powrastane małe niemal przeźroczyste włoski. Peelingi rękawicą przynosiły ulgę, ale zaczęło wymykać się to spod kontroli. Pomyślałam, że może szczotkowanie na sucho jest jakimś rozwiązaniem. I zaczęło być :) Z dnia na dzień zaczęłam widzieć różnicę i muszę przyznać że w około 1,5 tygodnia, dzień w dzień, leciutko minutę przed kąpielą potraktowałam moje nogi szczotką i eureka. Nie wspominając już jaka różnica jest w teksturze. Suche szczotkowanie nie zajmuje miejsca rękawiczkom do peelingu czy samym peelingom, jest to inny wymiar pozbywania się suchego naskórka. 
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Jest to produkt, który od razu zabiera się do roboty, nie zostawia luk na wątpliwości. Na stałe wpisuje się w moją pielęgnację ciała, której skutki wierzę, że docenię jeszcze bardziej za kilka/naście lat. 

Kto już ma niech potwierdzi :) A tymczasem – polecam.



 

11 komentarzy:

  1. MAm swoją szczotkę i bardzo lubię sam zabieg szczotkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę żałuję, że nei dowiedzialam sie wczesniej ale coz :)

      Usuń
  2. od dwóch lat codziennie (oczywiście z małymi wyjątkami) szczotkuję ciało na sucho i podziwiam efekty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było mi 2 lata temu dac znac :)))

      Usuń
  3. zakup szczotki to mój plan na najbliższy czas, będę się również starać być regularna w jej stosowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :)
    przeglądam Twojego bloga i chyba troszkę mnie wkręciło w Alpha-H Balancing Cleanser with Aloe Vera.
    Pytanie: gdzie to mogę dostać w PL? :)
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Jeżeli w PL to tylko przez Allegro. Ja ściągam osobiście ze stron typu lookfantastic etc.

      Usuń
    2. dzięki! już zamówione :)
      mam nadzieję, że też wpadnę w taki zachwyt, chociaż póki co wierna jestem mielowi biodermy sensibio jesli chodzi o oczyszczanie ^_^

      Usuń
  5. Szczotkowanie super sprawa i przez jakiś czas oddawałam się temu zabiegowi, jednak moja skóra jest zbyt wrażliwa i do tego z problemami.... więc pożegnałam szczotki wszelkiego typu. Peelingi wyłącznie cukrowe, delikatne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra to mikstura sprzeczności - głowa i buzia tak wrażliwe, że najlepiej by było ich nie dotykać, a naskórek na ciele, zwłaszcza nogach i rękach można by było druciakiem potraktować (nie próbowałam jednak :)) skóra jest bardzo sucha więc wszystko co ją zdejmie jest mile widziane.

      Usuń

All the cool kids leave a comment

Flickr Images